Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 lipca 2017

Co w torbie piszczy, czyli zawartość mojej torebki

Witajcie !

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zawartość mojej torebki.
Zobaczycie, jakie przedmioty towarzyszą mi na co dzień.
Oczywiście w mojej torbie znaleźć można przeróżne rzeczy, w zależności od tego, gdzie akurat się wybieram. Jednak są też takie, które mam przy sobie niemal zawsze.



Na początku przedstawię Wam moją w ostatnim czasie ulubioną a zarazem najnowszą torebkę. 
Krojem przypomina ona torbę ekologiczną, ale różni się tym, że posiada podszewkę, wewnętrzną małą kieszonkę oraz jest zapinana na zamek. Nie jest to żadna droga ani firmowa torba, kupiłam ją w sklepie z różnościami za kilkanaście złotych. Urzekł mnie jej wygląd, uznałam , że będzie idealna szczególnie na lato.



Ale to nie wygląd torby jest tu najważniejszy, lecz jej zawartość.

Więc...pokaż kotku co masz w środku :D .



W pierwszej kolejności wyłania się etui na telefon...bez telefonu, bo własnie nim robię zdjęcia :D .
Bez telefonu nigdzie się nie ruszam, chcę mieć kontakt ze światem. W każdej chwili coś może się wydarzyć albo pojawić się coś wartego sfotografowania ;) .

Kolejna jest portfel - również ważna rzecz. Trzymam w nim głównie pieniądze, of course ;) . Przy portfelu mam duży brelok w kształcie ust, który skrywa w sobie błyszczyk. Często to własnie brelokowi odnajduję portfel w torebce :D.



Co dalej?



Dalej mamy nawilżane chusteczki, tym razem akurat takie od Alterry, ale przewinęło się tutaj już wiele różnych rodzajów tego produktu. Lubię mieć takie chusteczki przy sobie, mogą się przydać w wielu sytuacjach.

Tuż obok znajdują się chusteczki higieniczne. Tego chyba nie trzeba komentować ;) .

Sięgnijmy głębiej...



O ! To wiecznie przeze mnie poszukiwana legitymacja osoby niepełnosprawnej, która uprawnia mnie do zniżek m.in. w publicznych środkach transportu. Ją zawsze ciężko mi odnaleźć, szczególnie gdy się spieszę...

Perfumy - zawsze mam jakieś w torebce w razie gdybym w pośpiechu zapomniała użyć ich wcześniej.



Woda - to element, którego mi nigdy nie może zabraknąć. Zabieram ją ze sobą niemal zawsze i wszędzie, bo dużo jej piję i szybko wysycha mi w gardle ;) .

Katalog Avon mam przy sobie zazwyczaj w okresie, gdy zbieram zamówienia. A nuż napatoczy się potencjalny klient... ;) .

Długopis również od czasu do czasu odwiedza moją torebkę. Czasem trzeba coś zanotować, na przykład zamówienie z katalogu (patrz punkt wyżej) .

A co skrywa się w małej kieszonce?


Tutaj z reguły trzymam balsam do ust , na przykład ten z Laura Conti. Czasem przychodzi potrzeba nawilżenia ust.

Obok balsamu nieraz znaleźć tu można moją ulubioną szminkę, albo też próbkę, która zajmuje mniej miejsca.

Produktom do ust towarzyszy małe lustereczko, przydatne do poprawy makijażu albo... po zjedzeniu lodów, by sprawdzić stan czystości okolic ust :D .

Pilniczek do paznokci to coś, co jako posiadaczka nieco dłuższych a zarazem łamliwych paznokci mam przy sobie bardzo często.



Nieraz małą kieszonkę mojej torebki odwiedza także miniaturowy krem/próbka , którym mimo, że służy do nawilżania twarzy czasem nawilżam ręce.

Tabletki przeciwbólowe to również często przydatny element wyposażenia torebki :) .



To już wszystko, pomijając walające się papierki i paragony :D . 

Zawartość mojej (i chyba każdej innej) torebki zmienia się najczęściej wraz z porami roku.
Najgorzej jest, kiedy decyduję się na inną torebkę - wszystko trzeba przekładać :D . A jak widać, lubię mieć w zasięgu ręki wszystko, co może okazać się przydatne.

Czy wyposażenie Waszych torebek wygląda podobnie, a może zupełnie inaczej? Co uważacie za niezbędne?




Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy dodany komentarz. Jest on dla mnie motywacją do dalszej pracy ;) .