Szukaj na tym blogu

sobota, 7 listopada 2015

Mini zakupy :)

Cześć ;)

Wczoraj miałam trochę mniej lekcji, więc korzystając z tego pochodziłam trochę po mieście. Przy okazji odkryłam na nowo sklep, a raczej drogerię Wispol. Była ona remontowana, a jak się okazało przeniesiona piętro wyżej na miejsce starego sklepu meblowego. Teraz jest w niej dużo miejsca, więcej artykułów i nie trzeba się bać że się coś strąci. Szkoda, że to nie Rossmann :)
Wracając do rzeczy, oczywiście mimo, że nie miałam przy sobie za wiele pieniędzy, nie mogłam wyjść z pustymi rękami. Kupiłam dwa minikosmetyki w saszetkach. Tak się złożyło, że oba są z Marionu.


 Pierwsza saszetka to kremowy peeling do twarzy z ziarenkami truskawki. Jeszcze jej nie używałam, więc dopiero zobaczę, jak się sprawdzi.



Drugi produkt to szampon z odżywką Moc Klejnotów który ma zapewnić włosom perłowy blask. Również jeszcze nie testowany.



Wpadłam po drodze jeszcze do second handu. Nic ciekawego nie znalazłam, poza angielskimi kartkami świątecznymi. Ciocia takie same mi przysyłała ze Szkocji :) Każda razem z kopertą kosztowała 1zł. Było ich tak dużo, że nie mogłam się zdecydować które wziąć. Padło na te: 

Przepraszam za słabą jakość zdjęć, były robione na szybko chwilkę temu :) Kartki na żywo wyglądają jeszcze fajniej, mają wyraźne kolory.

Postaram się niedługo napisać post :) A tymczasem muszę lecieć. Buziaki :*











Dziękuję za każdy dodany komentarz. Jest on dla mnie motywacją do dalszej pracy ;) .