Szukaj na tym blogu

wtorek, 23 lutego 2016

Haul - styczeń i luty :D

Cześć Kochani !

Nareszcie udało mi się na spokojnie siąść i napisać tego posta. Przedstawię w nim, co udało mi się kupić/ dostać w ciągu tych dwóch miesięcy.
Postaram się nie przedłużać  ;)

Zapraszam!



Niech Was nie wystraszy to zdjęcie, było robione wieczorem, na szybko :D Przedstawia ono rzeczy, które dostałam w noworocznej wymianie na DressCloud.

 
Znalazły się tu m.in:
  • Pianka do stylizacji włosów Nivea - powędrowała do mamy ;)
  • Zestaw do tworzenia biżuterii, a raczej jego resztki, czyli haczyki do kolczyków, szpilki, trochę kółek do łączeń i koralików
  • Krem do rąk
  • Sól do kąpieli Isana o zapachu lawendy z wanilią
  • Żel pod prysznic Isana z pandą
  • Miniaturowy żel pod prysznic Isana
  • Olejek do włosów Marion
  • Masełko do ust Nivea - jagodowe
  • Olejek do twarzy Orientana
  • Evree - odżywka do paznokci
  • Brokat do paznokci
  • Błyszczyk handmade
  • Pomadka ochronna Neutrogena
  • Duużo lakierów do paznokci
  • Trochę słodyczy
  • Duużo biżuterii, głównie handmade
  • Kartka z życzeniami na nowy rok, pocztówka i 2 kupony rabatowe ;)
Paczuszka była cudowna :D




Stojak do telefonu, kupiony w Biedronce za kilka złotych ;) Nie jest mi bardzo potrzebny, ale przydaje się kiedy np. rozmawiam przez Skype'a.
 



Szminka Avon Luxe odcień Amour. Dobrze, że jej zrobiłam zdjęcia wtedy kiedy je zrobiłam, bo następnego dnia rozwalił ją mój brat :/ Myślałam że go uduszę xD Oczywiście da się jej normalnie używać, ale brzydko wygląda...


 


Kupiłam też w Avonie pilniczki, bo skusił mnie ich wygląd. Jako konsultantka w demo dałam za ten zestaw 4zł z groszami, teraz w katalogu kosztuje chyba 6 zł. Jakość pilniczków jest taka sobie, ale nadrabiają wyglądem. Przez to, że są malutkie, można je bez problemu włożyć do torebki/kieszeni.

 



 
 Jeszcze się Wam chyba nie chwaliłam, że wygrałam niedawno rozdanie na jednym blogu. W skład nagrody wchodzą kosmetyczka w zeberkę, kępki rzęs, zestaw pędzli do oczu i pigment do powiek z MUR. Wszystkie te rzeczy oprócz pigmentu były kupowane na Dresslink. Jestem bardzo zadowolona z nagrody :D





 W naszej rodzinie mamy zwyczaj obdarowywania się wzajemnie na Walentynki ;) I takie drobiazgi dostałam od mamy: mydełko w kształcie serca (z Biedronki), gumka do włosów (Textil Market), zestaw naklejek (bo wiedziała że kiedyś chciałam kupić ale nigdzie nie było, używam ich m.in. do ozdabiania kopert itp.) i oczywiście serduszko z Terravity :D






Wyniki mojego szwendania się po sklepach :D  :



Zmywacz do paznokci w chusteczce, kupiony w Biedronce. Kupiłam dwa, ale jeden chyba zgubiłam przekładając go do kieszeni...


Peeling, który zapewne powędruje do kogoś w całorocznej, urodzinowej akcjio List do Clouder na DressCloud


Te chusteczki na sztuki kupuję nałogowo :)


Jak już byłam na poczcie to nie mogłam nie wziąć :D
 

Taką gąbeczkę do twarzy kupiłam w chińskim, dziwnie pachnie :/


Gumka do włosów, również ze sklepu chińskiego ;)


 Zauroczyły mnie te serduszka w Avonie i przygarnęłam jedno :D Cena: ok 20zł





 Prawie bym zapomniała :) W Biedronce kupiłam kolorowankę antystresową, niestety nie było wyboru. Żałuję, że się nie wstrzymałam z zakupem, bo ostatnio byłam w innej Biedronce i tam mieli wiele fajniejszych kolorowanek...




Kilka dni temu wyciągnęłam mamę na małe zakupy do Rossmanna, bo nie lubię sama tam jeździć a koleżanka była chora. Poza tym wpadłyśmy też do jednego sklepiku z "pierdółkami", gdzie kupiłam bransoletkę za 2zł i naklejki :D





Dzisiaj dostałam przesyłkę, a w niej takie cudo ;)  Balsam do ust Laura Conti, który dostałam zupełnie za darmo :D A było to tak, że pewien sklep internetowy miał błąd ortograficzny przy opisie tego produktu i ja tenże błąd zgłosiłam do firmy. W zamian za to dostałam balsamik do ust o przyjemnym, słodkim zapachu dzikiej róży i żurawiny. Pachnie super, fajnie nawilża i w dodatku ma świetne opakowanie, takie przyjemne w dotyku :D





Jakieś dwa tygodnie temu wygrałam konkurs na Facebooku, nagroda w postaci książki dotarła również dzisiaj. Pewnie i tak będzie się kurzyła na półce ;D





To by było na tyle. Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam ;)  Oczywiście nie jest to wszystko, kilka rzeczy po prostu pominęłam... Z Avon dostałam zestaw Planet Spa i jedne małe perfumy jako konsultantka, kilka firm mi przysłało darmowe gadżety, które kolekcjonuję (chociaż staram się ograniczać)...

Zastanawiam się nad nagradzaniem najaktywniejszej osoby co miesiąc. Co byście powiedzieli na taki pomysł?

Pozdrawiam,

Jowita

<3 <3


Dziękuję za każdy dodany komentarz. Jest on dla mnie motywacją do dalszej pracy ;) .